wtorek, 22 stycznia 2013

Kurwa. - To wszystko, co mogę powiedzieć.
W ciągu jednego jebanego miesiąca cały świat może wywrócić się do góry nogami. Jednego dnia masz dom i pełną rodzinę, drugiego siedzisz z dupą kilka tysięcy kilometrów od niego, z jedną znaną Ci osobą, popierdalasz alkoholem w wątrobę i drzesz mordę na koncertach.
Jak łatwo ten pierdolony świat może zmienić stosunkowo wrażliwą dziewczynę w oziębłą sukę?

Pretty, I love you so much. Thanks for your vodka and beautyfull voice before dream. I'm gonna teach you speak kurwa. <3


wtorek, 20 listopada 2012

Karma?

Zaczynam zastanawiać się na poważnie co ze mną jest nie tak... Nie jestem chyba złym człowiekiem, a doświadczam głównie nieprzyjemnych rzeczy. Wstając z łóżka przybieram maskę i z uśmiechem na twarzy pokonuję szlak dnia aktualnego. Jednym razem efekt jest zadowalający, innym mniej, ale jakie to ma znaczenie?

Wychowano mnie w przeświadczeniu, że cokolwiek by się nie działo, należy reagować dobrem. Ostatnio jednak tracę swoją największą zaletę, a świat realny z szpilką w dłoni naciera na moją mydlaną bańkę. Nie mam siły się bronić, a i atakować nie ma sensu. Każda kwestia, którą zostawiłam nierozwiązaną, wraca ze zdwojoną siłą. Zawodzę ludzi, a rozsądny powód wydaje się być błahym kłamstwem. Źle mi z tym, nie taka jestem. 

Pisanie tutaj nie pomaga. Pomijam wiele spraw, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, a kumulowanie ich w sobie tylko pogarsza moje samopoczucie.

Pytała: "Co mam zrobić? Co pomoże mi? Ja nie mogę dłużej w takiej samotności żyć... Mija tyle dni, wokół puste ściany. Dlaczego musiał odejść ktoś tak kochany?".


czwartek, 8 listopada 2012

Czas, start

Niedługo zastanawiałam się czy rozpocząć prowadzenie bloga. Początkowo na pytanie o takową "zabawę" kategorycznie odpowiedziałabym nie, jednakże obecna sytuacja w pewien sposób mnie zmusiła - cóż może robić biedny student w chorobie, jak nie prowadzić bloga?

Myślę, że moja działalność tutaj będzie sprowadzała się jedynie do porządkowania ogólnych myśli. Otwieranie się przed obcymi ludźmi, przy moim emocjonalnym bagażu, byłoby wysoce niestosowne. Czasami, być może, moje wpisy będą niezrozumiałe nawet dla mnie, ale proszę mi to wybaczyć - nie mam wprawy. Jednakże, mam nadzieję, że w miarę upływu czasu i pojawiania się kolejnych postów, będą one jedynie lepsze.

Serce jej popękało nocą na autostradzie. Kiedyś śmiała się częściej, dziś uśmiecha się rzadziej. Usta krwawoczerwone, a policzki ma blade i chociaż nie powinna, to wygląda już starzej.


Nie pozostaje nic innego, jak życzyć mi powodzenia.